Zrób to sama czyli o „składaniu” butów.
Często pytacie o robienie butów na zamówienie. Najczęściej takie pytanie stawiają osoby, które jeszcze nie miały butów do tańca.
Konstruowanie butów wg własnego pomysłu wydaje się być kuszące. Możemy przecież wtedy przenieść obraz z wyobraźni na rzeczywisty produkt naszych marzeń. Czy jednak spełni on oczekiwania naszych stóp? Czy będzie leżał idealnie, a obcasy same poniosą nas do tańca? Jeśli tylko znamy się na tym rzemiośle, mamy doświadczenie lub zamawiamy już kolejną parę u producenta – mamy szansę trafić. Jednakże dużo częściej wydaje nam się, że dzięki własnej inicjatywie unikniemy niewygody, będziemy niepowtarzalne lub ulegamy chwilowej fascynacji jakimś trendem mody. Jeśli mężczyzna mógłby zaprojektować auto wg własnych upodobań, bez dostatecznej wiedzy, obawiam się że ów model ładnie ozdobiłby garaż, choć niekoniecznie dobrze by jeździł 😉
Jak nie potrafisz – nie pchaj się na afisz.
Może to zabrzmi dość „okrutnie”, ale w większości przypadków lepiej od razu zdać się na już gotowe buty. Kierując się dobrem własnych stóp, warto zostawić konstruowanie butów od podstaw specjalistom i zająć się… czymś dużo przyjemniejszym, np. doborem dodatków. Eksperymenty z makijażem, fryzurą, manicure – jak najbardziej są po naszej stronie. Czy wsiadłybyście, drogie Panie, do aut stworzonych przez naszych – bądź co bądź – bardzo obeznanych z mechaniką, mężczyzn?
Tańcz i czuj
Będziemy zapewne znacznie surowsze w ocenie butów zrobionych dla „większości”. I o to też chodzi. Wybierajmy, testujmy, dzielmy się opinią. Dzięki temu fachowcy coraz pilniej studiują i rozwijają własny warsztat pracy. W końcu, to my, kobiety, jesteśmy specjalistkami od „poczucia” i estetyki” 🙂 A więc – tańczmy, czujmy i testujmy!




